Szukasz na święta słońca zamiast szarej pluchy i nie chcesz wydać fortuny? Tydzień w Maroku z lotem i hotelem ze śniadaniem kosztuje od 909 zł od osoby. To wyraźnie mniej niż identyczny pakiet na Maltę, wyceniany od 1129 zł, choć oba kierunki są w tym roku trzy razy popularniejsze niż przed rokiem.
Trzy kierunki, trzy ceny
Ceny pochodzą z oferty internetowego biura podróży eSky.pl i dotyczą tygodniowego wyjazdu w okresie Bożego Narodzenia. Zestawiłem je obok siebie, bo dopiero wtedy widać, gdzie naprawdę leżą różnice.
- Maroko: od 909 zł od osoby, lot i hotel ze śniadaniem.
- Malta: od 1129 zł od osoby, ten sam zakres pakietu.
- Egipt: od 2409 zł od osoby, all inclusive z przelotem, zakwaterowaniem, transferem z lotniska i opieką rezydenta.
Między Marokiem a Maltą różnica wynosi 220 zł na osobę. Przy wyjeździe we dwoje robi się z tego 440 zł, czyli pieniądze, które zostają na jedzenie i atrakcje na miejscu.
Pamiętaj, że słowo „od” oznacza najniższą stawkę w ofercie. Konkretny termin wylotu czy wybrany hotel mogą podnieść kwotę, więc te ceny traktuj jako punkt wyjścia do porównania, a nie gwarancję.
Co jest w cenie, a za co dopłacisz?
W Maroku i na Malcie dostajesz lot oraz nocleg ze śniadaniem. Obiady i kolacje opłacasz sam. W opisie tych pakietów nie wymieniono transferu ani rezydenta, dlatego przed rezerwacją sprawdź, jak dostaniesz się z lotniska do hotelu i ile to kosztuje.
Egipt działa inaczej. W formule all inclusive posiłki masz w hotelu, a w cenie są też przelot, zakwaterowanie, transfer lotniskowy i opieka rezydenta. Na pierwszy rzut oka to ponad dwa razy drożej niż Maroko, ale porównujesz dwa różne produkty.
Uczciwe porównanie wygląda więc tak: do ceny Maroka czy Malty dolicz to, co wydasz przez tydzień na jedzenie i dojazd z lotniska. Jeśli planujesz głównie odpoczywać w hotelu, Egipt może wyjść rozsądniej, niż sugeruje sama kwota. Jeśli chcesz zwiedzać i jeść na mieście, śniadanie w hotelu w zupełności wystarczy, a różnica w cenie zostaje w portfelu.
Czego spodziewać się po grudniowej aurze
Wszystkie trzy kierunki łączy jedno: łagodniejszy klimat niż w polskim grudniu. Malta, podobnie jak Hiszpania i Włochy, przyciąga osoby, które chcą spędzić świąteczny tydzień w cieplejszym miejscu i przy okazji pozwiedzać.
Maroko kusi przyjemniejszą temperaturą połączoną z orientalną kulturą, więc dobrze sprawdza się na wyjazd, w którym plaża nie jest najważniejsza. Egipt to z kolei zimowy wypoczynek nad Morzem Czerwonym, który stał się łatwiej dostępny dzięki bezpośrednim połączeniom tanich linii lotniczych. Przed wylotem sprawdź prognozę dla konkretnego miejsca i spakuj jedną cieplejszą warstwę na wszelki wypadek.
Dlaczego Malta i Maroko tak nagle zyskały
Według danych eSky Malta notuje trzykrotny wzrost liczby podróżników rok do roku i jest najchętniej wybieranym miejscem na święta. Taki sam skok, trzykrotny, zanotowało Maroko. Na podium znalazły się też Hiszpania, z około 50 proc. więcej pakietów niż rok wcześniej, oraz Włochy z wynikiem plus 60 proc.
Zmienia się też sposób wyjeżdżania. Coraz więcej osób rezerwuje co najmniej tydzień, a ponad połowa wybiera hotele minimum czterogwiazdkowe. Blisko 50 proc. klientów decyduje się na pobyt ze śniadaniem, a ponad 20 proc. stawia na all inclusive.
Biuro samo przyznaje, że to już ostatni moment na rezerwację świątecznego wyjazdu. Jeśli celujesz w najniższe ceny z tego zestawienia, porównaj oferty teraz, a nie w połowie grudnia.