Lecisz do Krakowa, a z głośników słyszysz, że samolot ląduje w Katowicach albo w Ostrawie? Nie szukaj autobusu ani taksówki na własną rękę. Gdy gęsta mgła zamyka Balice, linia lotnicza sama organizuje transport naziemny do krakowskiego lotniska. Gdy widoczność się poprawi, samolot czasem po prostu dolatuje do Krakowa.
Gdzie ląduje lot do Krakowa, gdy Balice toną we mgle
Najczęstszy kierunek to Katowice Airport. W sobotę rano, gdy mgła znów sparaliżowała Balice, wylądowały tam między innymi rejsy Ryanaira z Barcelony, Alicante i Pescary, samolot Finnaira z Helsinek oraz techniczny lot z Mediolanu-Bergamo.
Druga możliwość to Ostrawa po czeskiej stronie granicy. Tam trafił Ryanair z Dublina. Trzecia jest najmniej przyjemna: powrót do miejsca startu. Tak skończył się lot Lufthansy z Frankfurtu, który zawrócił do Frankfurtu.
Na wybór lotniska zapasowego nie masz wpływu. Znając te trzy scenariusze, nie wpadasz jednak w panikę, gdy załoga podaje nazwę innego miasta.
Kto zawiezie cię z Katowic albo Ostrawy do Balic?
Nie musisz organizować przejazdu sam. Przy przekierowaniu linie lotnicze zapewniają transport naziemny do Balic dla pasażerów z samolotów, które wylądowały gdzie indziej.
Czasem rozwiązanie jest jeszcze prostsze. Kiedy mgła się podniesie, samolot może polecieć z lotniska zapasowego do Krakowa, a ty wysiadasz tam, gdzie miałeś wysiąść od początku. Która opcja wchodzi w grę, dowiesz się z komunikatów przewoźnika, więc trzymaj włączone powiadomienia w aplikacji linii.
Jeśli ktoś ma cię odebrać, umówcie się w Balicach, a nie w Katowicach. Transport organizowany przez linię jedzie właśnie na krakowskie lotnisko, więc tam najłatwiej się spotkać.
Mgła psuje też odloty z Krakowa
Problem nie dotyczy tylko przylotów. Tego samego poranka opóźnione były wyloty z Balic do Pragi, Sztokholmu-Arlandy, Bazylei, Barcelony, Helsinek, Paryża Charles de Gaulle, Alicante, Pescary i Leeds Bradford. Lufthansa odwołała rejs LH 1363 do Frankfurtu, zaplanowany na 10:10.
Gdy przejrzałem tę listę, od razu rzucił mi się w oczy prosty mechanizm. Odwołano lot do Frankfurtu, a samolot z Frankfurtu zawrócił. Opóźnione były wyloty do Barcelony, Alicante, Pescary i Helsinek, czyli do miast, z których przyloty skończyły się w Katowicach. Jeśli maszyna nie dotarła do Krakowa, nie ma czym polecieć w drugą stronę.
Dlatego przed wylotem z Balic sprawdzaj nie tylko swój rejs, ale też przylot z miasta, do którego się wybierasz. Gdy ten samolot wylądował gdzie indziej, licz się z opóźnieniem.
Co sprawdzić, gdy IMGW ostrzega przed mgłą
Pierwszym sygnałem jest komunikat Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Przed sobotnimi utrudnieniami IMGW wydał dla Krakowa ostrzeżenie pierwszego stopnia przed gęstą mgłą. Widzialność miejscami mogła spadać poniżej 200 metrów, a alert obowiązywał do godz. 10.
Nie daj się zwieść chwilowej poprawie. W nocy na inne lotniska skierowano sześć rejsów, m.in. z Teneryfy, Lizbony, Madrytu, Glasgow, Rzymu i Warszawy. Potem warunki się poprawiły, a rano mgła wróciła i znów zablokowała operacje.
Moja lista na takie dni wygląda tak:
- Ostrzeżenie IMGW: sprawdzam, do której godziny obowiązuje. Lot zaplanowany w tym oknie traktuję jako zagrożony.
- Status połączenia: zaglądam na stronę Kraków Airport albo do przewoźnika, zanim wyjdę z domu.
- Powiadomienia w aplikacji linii: Ryanair przy mgle wprost prosi pasażerów, by śledzili je na bieżąco.
- Odbiór z lotniska: jeśli kogoś odbierasz, upewnij się, że jego samolot nie usiadł w Katowicach albo Ostrawie, zanim pojedziesz do Balic.
- Zapas czasu: przejazd z lotniska zapasowego wydłuża podróż, więc przesiadki i spotkania planuj z marginesem.
Lista opóźnionych i przekierowanych rejsów potrafi zmieniać się z godziny na godzinę, dlatego jeden rzut oka rano nie wystarczy. Status lotu sprawdzaj jeszcze raz tuż przed wyjazdem.